poniedziałek, 2 marca 2015

Herbaciany nastrój :-)

Zielona, czerwona, biała, czarna... ile rodzai tyle smaków i gustów :-)

Poprawia nastrój, uspokaja, dodaje energii, wspomaga układ trawienny i przemianę materii oraz gasi pragnienie :-)

Przez wiele lat nie mogłam się przekonać do zielonej herbaty i wiem że taki problem ma wiele z Was. według mnie to kwestia trafienia na swoją herbatę i polubienia tego smaku, aromatu.

Moja sympatia do herbat narodziła się dzięki podróżom. Co kraj to inna herbata i kultura jej picia a picie herbaty to sztuka i to bardzo piękna...

Zieloną herbatę polubiłam dzięki mojej bardzo dobrej koleżance Edytce, która mieszka w Japonii ze swoim mężem i córeczkami. Pewnego razu otrzymałam od niej pyszną zieloną herbatkę, była to Genmaicha :-)

Genmaicha jest to bardzo aromatyczna zielona herbata z prażonym brązowym ryżem. O dziwo jej zapach a bardzo wyraźny nie zniechęcił a w jej smaku się zakochałam :-)


Od zielonej herbaty do każdej innej dzieli tylko nas jeden krok, jeden łyk.

Moją największą miłością jest Herbata Marokańska. Choć tak słodka to tak pyszna. 
Jest nic innego jak zielona herbata Gunpowder ze świeżą miętą i dużą ilością cukru. Sposób parzenia tej herbaty to połowa sukcesu. Jest nazywa także Berberyjską Whiskey :-)


Od trzech miesięcy pijam bardzo dużo różnych herbat. Odkryłam markę Yogi Tea.
Są to herbaty produkowane na podstawie filozofii ajuwerdyjskiej. 
Moja Tereska do której chodzę od czasu do czasu na masaż dystrybuuje te herbatki. 
Wszystkie herbaty jak i zioła, przyprawy pochodzą z upraw ekologicznych.
Yogi Tea występuje w ok 44 rodzajach!


Pierwszą herbatką była Snack Tee :-) Jest to słodka cytrynowa mate z zieloną herbatą.

Cudowna, słodka a zarazem pobudzająca.


Kolejnym smakiem jaki zakupiłam jest Roiboss African Spices.




Każda saszetka herbatki jest ładnie opakowana a każda torebka posiada na końcu karteczkę z sentencją o miłości, życiu, sposobie relaksu.

Gdy otwieram saszetkę z ciekawością zaczynam każdy poranek:-)
Tak właśnie zaczynam mój nowy dzień od pysznej herbaty, miłego i mądrego słowa.
Jak niewiele trzeba by na chwilkę się oderwać od codzienności :-)


A co do herbatki??

Może cytryna, imbir, miód, mleko...??
Cytrynka jak najbardziej, imbir również ale w małej ilości :-) i miodek ze swojskiej pasieki.

A czemu nie takie połączenie??? Orzeźwiające i rozgrzewające ;-)


Smacznego, pysznego odkrywania waszych smaków... :-)











Brak komentarzy: